Wibracja 27

Wibracja 27 to podliczba. Stanowi dwie cyfry główne. W tym wypadku mamy tu trzy wibracje: 2 +7 = 9

Podliczba 27 należy do liczb górowania. Oznacza to, że ta wibracja ma więcej jakby mocy i jest silniejsza, niż inne wibracje złożone.

Np. ktoś urodził się 18 dnia miesiąca. Sumując daną wibrację teofizycznie otrzymujemy cyfrę 9. Osoba urodzona 27 dnia miesiąca po zredukowaniu tych dwóch wibracji urodziła się także w wibracji 9. Jaka jest jednak tutaj różnica?

Osoby urodzone w czasie trwania wibracji górowania są silniejsze.

Wibracją prosta – główna to wibracja pojedyńcza , tzn podliczba zredukowana do cyfry głównej i tak na przykład 10 daje 1 , 19 daje 1. W tym wypadku liczbą górowania jest wibracja 19 .

Działają na nią dwie cyfry – 1 i 9. Działają dwie planety a nie jedna, jak w wypadku ludzi ur. w dniu o wibracji 1 (nie chodzi tylko i wyłącznie o dzień ur, dzieje się to z każdą wibracją górowania znajdującą się na karcie portretu numerologicznego). W powyższym przykładzie na ludzi ur. np. 19 dnia miesiąca wpływa Słońce i Mars. Na ur. 1 wpływa tylko Słońce.
W 19  silniej oddziałowuje 1 i planeta Słońce, która to jest planetą dominującą, zaś 9 – Mars jest planetą zdominowaną. Dany człowiek w tym wypadku ma cechy obydwu tych planet, ich antagonizmów, pozytywnych wpływów, itd.

Zajmijmy się teraz wibracją 27. Tutaj cyfrą dominującą jest 2 a planetą Księżyc. 7 to Ketu – zdominowana.

27 jest liczbą górowania dla cyfry ( wibracji) 9.

Dla 2 – 29
Dla 3 – 21
Dla 4 – 31
Dla 5 – 23
Dla 6 – 24
Dla 7 – 25
Dla 8 – 26

Dwie cyfry nieparzyste, jak np. wibracja 31 to wibracja dynamiczna, natomiast dwie parzyste jak 24 to wibracja statyczna.
Najlepsze połączenie daje właśnie zestaw taki, gdy mamy i cyfrę parzystą i nieparzystą, jak w wypadku wibracji 27, gdyż takie zestawienie zachęca do pracy nad sobą, daje siłę, wywołuje iskrzenie między cyframi – wibracjami.
Pierwsza cyfra jest zatem najważniejsza, gdyż wskazuje do jakiej grupy należy całość. Ma to znaczenie, gdy rozpatrujemy np. dwie wibracje 31 i 13 . Obydwie po zredukowaniu teofizycznym dają 4, jednak pierwsza z nich to grupa trzeciej dziesiątki – 3 (ur. 31) gdzie rządzi Jowisz nadający cechy temu człowiekowi należące do tej planety. Druga to grupa dziesiątek -1, gdzie rządzi Słońce.
Niby obydwie osoby urodziły się w wibracji 4, ale mają inne składowe tej wibracji. Dlatego nie można twierdzić, że osoby urodzone 4, 13, czy 31 są identyczne . Dotyczy to także podwibracji Dróg Życia, wibracji Imiennych, itd.

Należy zwrócić jeszcze uwagę na jedną zależność, która zachodzi między cyframi, gdy grupuje się je.
Wibracje główne można do siebie dodawać, wtedy tworzymy ciągi. Mogą one być oddalone o jeden, wtedy mamy ciąg następujący: 1 – 2 – 3 – 4, itd.
Mogą być oddalone o dwa, czyli 2 – 4 – 6, itd.

A mogą, jak w wypadku naszej wibracji, być oddalone o pięć, czyli 2 – 7, 1 – 6, 3 – 8, itd.Między tymi wibracjami wartość , która oddala dane wibracje, w naszym wypadku „5”, jest tym, co powoduje iskrzenie i napięcia, co zmusza do współpracy i znalezienia płaszczyzny porozumienia lub skupienia się na tym aspekcie życia, który koreluje z wibracją „5”. Tak więc między 2  a 7  piątka będzie odnosić się do zmian. Dla przybliżenia o co chodzi, np. między 1 a 4 różnica wynosi trzy, czyli wkrada się tu praca nad komunikacją.Połączenie 2 i 7 to połączenie Jin i Jang (liczby parzyste i nieparzyste). Podświadomość łączy się z intelektem, z tym, że jak już wyżej wspomniałam, grupa dwudziestek działa tu silniej, więc podświadomość i wszystko, co związane z żeńskim aspektem osobowości będzie odgrywało pierwszoplanową rolę. Niesie to jednak także większą skłonność do pokazywania swej drugiej twarzy, mniej „doskonałej”, mrocznej. 2  to dwubiegunowość i wszelkie kontrasty.Prześledzmy składowe podwibracji 27. Jest nią 2 i 7. To tzw. kategoria drugiej dziesiątki. Ludźmi ur.  pod wpływem wibracji zaczynającej się od drugiej dziesiątki rządzi planeta Księżyc odpowiadająca za intuicję, stan emocjonalny, itd. Ludzie Ci będą kierowali się w życiu uczuciami, emocjami, podglądali świat intuicyjnie. Będą zmienni, czasami chimeryczni . Mogą się izolować. 7 natomiast to Ketu – władca filozofów, wiedzy, intelektu.Są dla siebie antagonistyczne. Są przeciwieństwami . 2 uczy pracy w grupie, zaś 7 izoluje . W tym wypadku będzie dochodziło do „ rozwoju” 7 ki. Będzie częściej działać w grupie, wychodzić naprzeciw ludziom, pomagać zrozumieć, przekazywać swą mądrość i empatię, a wszystko to w świetle jupiterów społecznej 9, otwartej na świat zewnętrzny.W wibracji tej jest dużo silnych uczuć, ale i takich, które są destrukcyjne. 9 jest dość neurotyczna, 2 to wrażliwiec, a 7 samotnik… Jak myślicie? Co mogą razem dać? Albo empatycznego, zrównoważonego społecznika, albo nadwrażliwca z depresją i neurozami .Te trzy wibracje kierują uwagę właściciela na życie wewnętrzne, duchowe, dlatego wibracja 27 jest wibracją bardzo duchową . Tu ważne emocje (kategoria dwudziestek), ważna rola kobiet u takich ludzi z daną wibracją zaczynająca się od drugiej dziesiątki. Rola matki ważna. Karma matki silniejsza. Często występują karmiczne długi poprzez przekleństwa od strony matczynego rodu.Ta wibracja to spora dawka energii. Wspomniałam, że przede wszystkim energii duchowej. Skierowana na pomaganie innym. Sama jestem posiadaczką tej wibracji, więc zauważyłam jedną zależność – niezmienną . Wibracja ta powoduje, że jeśli nagromadzony potencjał energii nie ma ujścia, a o nagromadzenie tej energii nie jest trudno, gdyż jesteśmy wibracjami bardzo empatycznymi, wrażliwymi , często czującymi się jakby nie na swoim miejscu, wyobcowanymi (dzięki tym cechom odczuwamy najlepiej emocje swojej duszy, jak i ludzi, którymi się otaczamy), jeśli nie nastąpi wymiana energii, czyli skierowanie uwagi na rozwój, pomoc – nie nastąpi wymiana z otoczeniem, to zaczynamy zanurzać się w pesymizmie, dopada nas chandra, apatia, znużenie, brak chęci do pracy, nachodzą smutne myśli.
Jedynym wyjściem jest wtedy skierowanie swej uwagi na wymianę energetyczną poprzez pomoc innym. Robienie rzeczy, które podnoszą samoświadomość. Zajęcie się swoim hobby, wychodzenie do ludzi.Bardzo często słyszę od osób posiadających tę wibracje na karcie (Dzień Ur, Klucz Wcielenia, zsumowany rok urodzenia, Droga Życia, Liczba Duszy, Liczba Materialnego Ja, itd.), że nie czują wpływu duchowego płynącego od niej. Czasami tak jest, gdy dany człowiek nie realizuje się w związku. To jest podstawą – realizacja poprzez relacje partnerskie, a dopiero potem uzyskujemy cały wachlarz tych wszystkich wpływów na nasz rozwój – duchowych wpływów wibracji 27.Myliłby się ktoś, gdyby przypisał same pozytywne aspekty tej wibracji. Tak dobrze nie ma niestety ;) Jako, że drugą planetą jest Mars (9), tak więc wibracja ta przyjmuje od czasu do czasu marsowe oblicze. Lepiej schodzić wtedy z drogi, bo ciska piorunami. Pragną, by ich racje były na wierzchu, stają się apodyktyczne. Robią się jak wulkan, który właśnie szykuje się do erupcji, jednak tak szybko, jak się emocjonują niepotrzebnie, tak szybko im przechodzi.Osoby z wibracją 27 powinny być czujnymi, by zachować równowagę między energią duchową a materią, zaczynać wiele spraw od rozpoznania na płaszczyźnie duchowej, jak i brać pod uwagę świat zewnętrzny. Chodzi o to, że u tych ludzi najszybciej objawia się zachwianie równowagi emocjonalnej, jeśli świat duchowy jest ubogi – nie rozwija się samoświadomości i nie można w razie problemów w świecie zewnętrznym zwrócić się do swego wnętrza. Wewnątrz powinni posiadać ogromne pokłady empatii, tolerancji, wyrozumiałości. Jeśli tego brak to następuje chaos i bezład myśli, ucieczka od problemów, brak zdecydowania co do słuszności swych wyborów. Cóż, jako, że psychika odciska swe piętno na zdrowiu człowieka, zatem te wszystkie stresowe sytuacje powodują wszelkie choroby somatyczne, nerwice, lęki, depresje, choroby serca, krążenia.Ludzie ci obdarzeni są niespożytą energią. Nie boją się żadnej pracy. Są ogromnie niezależni.
Górę bierze intuicja. Mogliby nazywać się chodzącym bankiem intuicji.
Pojmują w lot abstrakcję.Przy pierwszym kontakcie osoby te odbierane są jako te zrównoważone, nie dające się ponosić emocjom , delikatne, otwarte, ciepłe, pokazujące, że mają gdzieś opinie innych, ale w rzeczywistości tak nie jest. Bardzo głęboko wszystko przeżywają, analizują każde słowo, każdy gest, łatwo je zranić .
Często rozpamiętują przeszłość – analizują ją. Jest to złe, ponieważ na powrót przeżywają emocje związane z daną sytuacją i narażają swoje zdrowie, jak i psychikę. Wprowadzają tym niepotrzebny zamęt do swej duszy.Posiadają dworskie maniery, takie arystokratyczne. Dużo odwagi w sobie, psychicznej odporności w zderzeniu z wyzwaniami losu. Nie bujają w obłokach – potrafią być twarde. Są wierne swoim zasadom, nie jest łatwo nimi kierować. Kochają swą niezależność. Każdy, kto spróbuje narzucić im swoją wolę napotka niesamowity opór.
Jak nikt pragną miłości, akceptacji, aprobaty, dotyku, ciągłego fizycznego kontaktu, ale jedna zasada – z dala od wścibskich oczu. Nie afiszują się ze swą miłością i uczuciami. Wolą działać, niż ciągle zapewniać swego wybranka o miłości. Same jednakże pragną, by ich partnerzy non stop zapewniali ich o tym, a bierze się to z niskiej (częste zjawisko) samooceny uwarunkowanej też karmicznie.

Na koniec trochę o karmicznej stronie tej wibracji .

Wibracja 27 występuje u ludzi, którzy w poprzednich inkarnacjach przeszli drogę kapłana . Zapracowali sobie oni na tę wibrację poprzez wieczne samodoskonalenie się w jakieś dziedzinie. Najczęściej ludzie ci zaniedbali pracę w związkach. Posiadali inkarnacje samotnicze, oddani jakieś sprawie, ludziom, zwróceni jakby na zewnętrzny świat, zapominając tym samym o najbliższych. Robiąc analizy karmiczne ludziom z wibracją 27, zauważyłam, że najczęściej na karcie pojawia się wraz z nią Dług Karmiczny Związku 16, a także brak wibracji 6 w zestawieniu imion i nazwiska. Ludzie tacy powinni uczyć się pracy na rzecz rodziny, przyjaźni, czyli najpierw uwzględniać tę drugą osobę , a dopiero później realizować się w świecie zewnętrznym lub jednocześnie na obu płaszczyznach. U takich ludzi „rozwód” powinien stanowić ostateczność, gdy już wszelkie sposoby, by ratować jakąś relację – zawiodą .

Najważniejsza tu rzecz- zależność! Dopiero wtedy, gdy zakończą pracę karmiczną na rzecz relacji partnerskich, dopiero otworzą się przed nimi wszelkie zdobyte we wcześniejszych inkarnacjach pokłady wiedzy, duchowości i doświadczeń. Tak to działa. Często ludzie mnie pytają „ ok., mam tę wibrację a nic nie czuję, nie czuję jej wyjątkowości? „

Powód – praca na rzecz partnerstwa. Niekoniecznie relacji na linii mąż – żona, ale wszelkich pozostałych, jak relacje przyjacielskie, biznesowe, rodzinne. Nie jest to łatwe zadanie, ponieważ nie zapominajmy, że na wibracje 27 składają się dwie cyfry – 2 i 7 .

7  „karmicznie” powoduje, że właściciel tej wibracji ma w sobie takie poczucie osamotnienia, oddzielenia od grupy, od rówieśników. Poczucie, że jest się innym, wyobcowanym. Nie ujawnia swych emocji, ponieważ kiedyś ta cecha była napiętnowana – kiedyś, czyli w poprzednich inkarnacjach, często arystokratycznych.

2  to zaniżona samoocena z poprzednich inkarnacji, służba poddańcza, skupianie się na emocjach. Zależność od kobiet w życiu. Częste przekleństwa od strony matki. Ta 2 jako, że należy do liczb górowania ma tu ogromny wpływ karmiczny na swego właściciela. Często taki człowiek przeszedł inkarnacje niewolnicze, jakieś problemy rodzinne. Złe nawyki jak wstydliwość, niepewność, zależność od innych.

Na tym przykładzie widać jak wszystko pięknie łączy się w naszej kochanej 27. Problemy rodzinne, partnerskie, samotnicze, ale i wrażliwość, dostrzeganie drugiego człowieka. Wszystkie cechy dodatnie i negatywne zdobyte na drodze karmicznej wibracji 2, 7 i 9.

Podstawą jest, jak już wspomniałam, współpraca i dostrzeganie drugiego człowieka. Walka o niego i jego potrzeby. Często 27 posiadają liczną rodzinę i nie musi to być ich własna rodzina.

Wibracja 27 to najczęściej inkarnacje z okolic Bliskiego Wschodu i Azji oraz Afryki. Często kraje leżące nad wodą.
9 to tarotowy Pustelnik. Karmiczna mądrość. Misjonarz. To spełnienie, zamknięcie pewnego cyklu wcieleń. Dojrzałość duchowa z poprzednich wcieleń. Dziś mówi o przesłaniu, że tylko poprzez miłość otworzymy się na świat zewnętrzny i duchowy. Nie na darmo pod wpływem 9 przyszli na świat tacy znani ludzie, jak Matka Teresa, Mahatma Gandhi, Mikołaj Kopernik, Pablo Picasso, Theodore Roosvelt, Wolfgang Amadeusz Mozart, John Steinbeck.
27 to Kapłanka – Rydwan – Pustelnik.
Połączenie intuicji i tajemnicy, poświęcenia swej osoby z mądrością, szlachetnością, altruizmem poprzez połączenie w karcie Rydwan, czyli ciekawości świata i chęci poznania tajemnic. Połączenie tych trzech Arkanów Wielkich daje nam światłego nauczyciela w połączeniu z wiedzą ezoteryczną. To duchowa służba dla innych.
Ariadne

Ariadne

Oto ja - kobieta, u której w duszy zamieszkała sobie pasja, a jest nią numerologia i tarot. Racjonalny i analityczny umysł powinien trzymać się z dala od tego typu zainteresowań, ale właśnie dlatego, że dociekam, poszukuję i analizuję, nie mogłam przejść obojętnie obok tajemnic jakie niosą one ze sobą. Obok możliwości ułatwiających poznanie duszy drugiego człowieka. Obok chęci pomagania zbłąkanym, poszukującym, tym refleksyjnym i tym ciekawskim. Dokładnie - tak to właśnie ze mną jest ;) A miałam napisać, że...tarot, numerologia, wahadełko, runy...la la la la, ale po co ? Tak jest bardziej po ludzku ;)

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. Suhaila napisał(a):

    Nieziemski opis mojej liczby 27 🙂 bardzo ciekawy artykuł i wiele prawdy 🙂 27 mam z dnia urodzenia a kluczem jest 11 🙂 mam dużą rodzinę tak jak opisujesz ,emocjonalność to lekcja życia tak jak cierpliwość i niezależność. Wszystko jest prawdą .Dziękuję za te wiadomości 🙂 Pozdrawiam

  2. Inez napisał(a):

    Tak, to ja. To mój opis. Jestem 27 – ką z drogi życia. Dwa punkty widzenia w jednej osobie. Jeden przez pryzmat własnych emocji i podświadomych przekonań – dość wąski i ograniczający, drugi – najczęściej po wyładowaniu tych emocji, bardziej szerszy, przestrzenny, wręcz kosmiczny. To też jakby dwa przeciwstawne sobie potencjały. Jeden, po otwarciu się na ludzi i świat pełen radości i satysfakcji, drugi we własnej samotni i odgrodzeniu się od świata – depresyjny i pełen niemocy. Jeden i drugi kuszący 🙂

  3. Paweł napisał(a):

    Mogę prosić o analizę? 🙂 27.03.1993=34=7 waga 3400g , wcześniak 7 miesięczny, godzina jakoś 10:50. Cyfry z nazwiska idą jakoś tak : 13,9,11,15,12,1,10,14,23,9,3,26. = 56
    Paweł=21
    Imię i nazwisko =77

    • Ariadne Ariadne napisał(a):

      Panie Pawle, jak w odpowiedzi wcześniejszej, proszę przesłać przez formularz. Nie odpowiadam w ten sposób, a obliczenia robię sama. Nie liczę w tradycyjny sposób, jak w numerologii zachodniej.
      Pozdrawiam

  4. marcin napisał(a):

    urodziłem sie dokładnie o godzinie 21:27

  5. marcin napisał(a):

    Proszę o ustosunkowanie sie do mojej daty urodzenia urodziłem sie 27.01.1988

    • Ariadne Ariadne napisał(a):

      Pani Marcinie, wszelkie analizy robię poprzez wysłanie na mą pocztę formularza zgłoszeniowego. Jeśli życzy Pan sobie analizę daty, to proszę wysłać poprzez ten formularz. Nie wiem też na czym dokładnie miałaby polegać ta analiza? Czego Pan chce się o sobie dowiedzieć?

  6. lucjan napisał(a):

    27 ale i wertykalnie 18 Wieczna jazda na huśtawce emocjonalnej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *