Dwudziesty szósty dzień miesiąca – aura dnia

Dwudziesty szósty dzień miesiąca to dzień dość korzystny.

Dobrze pójdą wszelkie projekty, a szczególnie te odłożone „na potem”, zatem, jeśli czegoś nie zakończyliście to dzisiaj macie zielone światło. Dobry dzień na to, by zainwestować w siebie, a szczególnie we własne zdrowie i zacząć ćwiczyć.

Jako, że jest to dzień w wibracji 26, która jest wibracją szczególną, bo karmiczną, ale taką, która duży nacisk kładzie na kontakty międzyludzkie, musimy o nie szczególnie przeto dbać. Łatwo dzisiaj kogoś zranić. Później ucierpi na tym nasze zdrowie – tak działa 26 ka.

Uważać należy na drodze, gdyż grozi brawura. Uważajmy na to, co podpisujemy, bo mogą nas niektórzy wpuścić w maliny.

Mamy dzisiaj błogosławieństwo, a szczególnie ci, którzy pracują lub robią coś dla innych. Dla nich samo dobrodziejstwo tej wibracji, czyli radość, uśmiech, zadowolenie i miłość.

Ludzie urodzeni 26 dnia miesiąca mają szczególną lekcję do przerobienia. Wszelkie konflikty odbijają się na ich życiu prywatnym i zdrowiu. Taki człowiek musi wykazać się siłą psychiczną, wytrzymałością fizyczną, równowagą. Inaczej będzie miał w życiu pod górkę. Może ulegać wypadkom, mieć problemy partnerskie, itd.

Druga połowa ich życia jest zawsze szczęśliwsza. Powinni zajmować się sportem i to koniecznie, ponieważ sport powoduje, że ich ciało jest sprawne i zdrowe, a to też jest dług z poprzednich wcieleń, gdy to ciało traktowane było po macoszemu. Dodatkowo poprzez dyscyplinę w sporcie, ich charakter zyskuje, gdyż uczą się odpowiedzialności, systematyczności i mają świadomość, że nad czymś panują.

Trudno im przychodzi mówienie o uczuciach. Są bardzo pracowici i uparci, mogą daleko zajść.

Muszą wyzbyć się mściwości i czasami okrucieństwa ze swego charakteru.

Afirmacja

„Uczę się wyrażać własne myśli”

„Porzucam przeszłość na rzecz teraźniejszości”

„Pokonuję swój gniew, a na miejsce gniewu zapraszam tolerancję”

 

Ariadne

Ariadne

Oto ja - kobieta, u której w duszy zamieszkała sobie pasja, a jest nią numerologia i tarot. Racjonalny i analityczny umysł powinien trzymać się z dala od tego typu zainteresowań, ale właśnie dlatego, że dociekam, poszukuję i analizuję, nie mogłam przejść obojętnie obok tajemnic jakie niosą one ze sobą. Obok możliwości ułatwiających poznanie duszy drugiego człowieka. Obok chęci pomagania zbłąkanym, poszukującym, tym refleksyjnym i tym ciekawskim. Dokładnie - tak to właśnie ze mną jest ;) A miałam napisać, że...tarot, numerologia, wahadełko, runy...la la la la, ale po co ? Tak jest bardziej po ludzku ;)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *